piątek, 10 stycznia 2014

Rozdział 3

                                                                  Oczami Alex

Gdy Natalka wyszła z tym .. no... tym .... Karolem. Chłopcy szeptali sobie coś na ucho. Wywróciłam oczami i usiadłam z powrotem na kanapę (salon) Gdy film się skończył chłopcy zrobili popcorn. 3 miski. 2
dla Nialla , a reszta dla nas. 1 miska na 3 osoby?  Rozmawialiśmy i śmialiśmy się. Jełopy wymyśliły grę
w butelkę. Zgodziłam się.
- Ale tylko pod warunkiem gdy ja kręcę pierwsza.
- Nooo oookkkk - powiedzieli chórkiem.
Usiedliśmy w kółku i zakręciłam. Wypadło na Nialla.
- Młahahahahahhahaaa - zaśmiałam się złowieszczo- Prawda czy wyzwanie??
- Prawda - odpowiedział.
- Hmm..kto ładniejszy ja czy Natalka?
- Ty! - krzyknął Louis ale się opamiętał się i zarumienił. Udawałam że nic nie słyszałam ale i tak czułam że moje policzki robią się czerwone.
- No.. yyy.. Natala . Dobra teraz ja - powiedział.
W tym momencie do salonu wpadła zapłakana Tala.
- Kochana co się stało? - zapytałam zaskoczona.
- Kkkkkkk..- jąkała .
- Karol? - spytałam . Ona tylko kiwneła głową. Zaprowadziłam ją do jej pokoju i wróciłam na dół.
- Ej chłopaki nie to że was wyganiam ale no sami widzieliście. Rano napiszę wam co z nią.
- Spoko. Tylko ja nie mam twojego numeru.- powiedział Lou.
- Daj telefon - powiedziałam po czym dałam mu mój . Wpisałam mój numer.
- Fajna tapeta - powiedział . No tak na tapecie miałam mały mix - Gorija, Stone Sour , Heartist , Justina Biebera i The All-American Rejects . No dobra może nie taki mały ale fajny .
- Czekaj zorbie sobie z tobą zdjęcie i będę lansił się na mieście tapetą - powiedział.
- No dobra ..- jaki debil ! Dobrze , że Natalka nauczyła mnie panować nad emocjami bo inaczej tak bym go 
urządziła że jego własna matka go nie pozna. Zrobiłam o co mnie prosił i pożegnałam się z resztą. 
Postanowiłam że dzisiaj będę spać z Natalą  . Weszłam do pokoju . 
Wciąż siedziała na łóżku i płakała. Pomyślałam że będzie jej miło jak pożyczę jej Wincenta (zdj Wincenta).
Więc cofnełam się to swojego pokoju i Wzięłam misia. 

                                                           Oczami Natalii
                                                        Godzine wcześniej
Gdy wyszliśmy z restauracji Karol zaproponował spacer. Było naprawdę super. Przechadzaliśmy się parkiem. 
Rozmawialiśmy śmialiśmy się.Gdy zrobiło się zimno postanowiliśmy wrócić. Pod moim domem wysiedliśmy
 z samochodu. I jeszcze rozmawialiśmy. Po chwili przyszła jakaś dziewczyna i przywaliła mi z liścia. 
Tylko czemu ? 
- Boże ! Jak ja mogłam z Tobą być .- Powiedziała nieznajoma dziewczyna .
- Karol powiedz , że to nie prawda . - Tak strasznie mi na nim zależało . Myślałam , że będzie to coś 
poważniejszego . Czułam się oszukana . Już chciałam uciekać ale Karol złapał mnie za nadgarstek .
- Czekaj ! Wszystko Ci wytłumaczę . - Wyrwałam się i pobiegłam do domu . Na moje nieszczęście zaczął 
padać deszcz , a biegiem zostało mi jeszcze 10 minut . Czas dłużył się i dłużył . Nareszcie! Byłam już na miejscu . 
Wbiegłam do domu z płaczem ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz