piątek, 10 stycznia 2014

Rozdział 4

                                                                Oczami Natalii

Do mojego pokoju weszła Alex . Podała mi misia . Od razu na mojej twarzy pojawił się mały uśmiech . Mały ale nie wymuszony .Zawsze wiedziałam , że mogę na niej polegać .
- Co się stało ? - Przytuliła mnie mocno , a ja wszystko jej opowiedziałam . Zrobiło mi się lżej na sercu .
- Słuchaj obiecałam chłopakom , że zadzwonię ja przyjdziesz . - Powiedziała Alex .
- Wiesz co ? Może lepiej ja do nich zadzwonię . - Wybrałam numer Nialla . Nie czekałam długo po pierwszym sygnale odebrał .
- Nic Ci nie jest ? Nic Ci ten dupek nie zrobił ? Tak strasznie się martwiłem
- Tak jest już lepiej .- powiedziałam z wielkim uśmiechem na twarzy . Nigdy nie widziałam , żeby ktoś się tak o mnie martwił .
- Przyjadę po was i będziecie u nas spać . Okej ?
- All...
- Żadnych ale .
Alex już spała . Nie chciałam jej budzić bo była by obrażona na cały świat. Napisałam karteczkę gdzie jestem , spakowałam się i po 5 minutach Niall Zapukał do drzwi . Przywitałam się z nim i wsiedliśmy do samochodu . Louis prowadził bo Niall nie ma prawka . Tak jak ja .Oczywiście nie obyło się bez pytań Lou . Gdzie jest Alex ? Co zrobiłaś z Alex ? Czy Alex żyje ? itp.
- TAK ŻYJE !
Po 10 minutach byliśmy na miejscu . Nareszcie .Niall pokazał mi jaki pokój jest mój. Wszedł ze mną  i usiedliśmy na łóżku -
- Przepraszam , że zapytam ale co się stało na spacerze z Karolem ?
- Okazało się , że zarywa do każdej innej dziewczyny .
- Widocznie nie jest ciebie wart .- Nie wiem czemu ale po tych słowach Niall zyskał moje zaufanie .
Czułam , że mogę mu w tym momencie powiedzieć mu wszystko . Dosłownie wszystko . Byłam taka szczęśliwa . Ufałam także Alex . Ale do Nialla czułam taką więź .


                                                                  Oczami Nialla

Patrzyliśmy tak sobie w oczy przez dobre 5 może nawet 6 minut. W pewnym momencie nie wytrzymałem i przytuliłem ją . Czułem taką więź między nami . Nie wiem co o tym myśleć . Po prostu się zakochałem . To nie takie zauroczenie . Ja ją kocham . Nigdy nie kochałem tak żadnej dziewczyny . Kurcze co ja mówię . Przecież ona jest na zabój zakochana w Li . Tak strasznie chcę jej powiedzieć o moich uczuciach. Boję się odrzucenia . Naprawdę chcę z nią być. Tak strasznie zazdroszczę Liamowi . Życie gwiazdorów nie jest wcale takie proste .
- Wiesz co podoba mi się taki jeden chłopak . I to ja chcę zrobić ten pierwszy krok . Co mam zrobić ? Wiesz to nie ja zawsze rozpoczynałam znajomość z chłopakami . Tylko oni ze mną . - powiedziała Natalia .
- No nie wiem . Idź na spontana . Powiedz mu o swoich uczuciach . Nawet teraz ! .
- Dobra .
- A kto to taki ?
- Liam . - Że co ? Miałem taką nadzieję , że to będę ja . Po prostu zaniemówiłem . Tala wyszła a w moich oczach pojawił się łzy . Chciałem być silny . Ale nie powstrzymałem płaczu . Łzy ciekły mi po policzkach niczym wodospad . Położyłem się w moim pokoju na łóżku i wciąż rozmyślałem o tym wszystkim .
Trochę się uspokoiłem . Do  pokoju weszła Nat .
- Hej  , chcesz się ze mną przejść ? Wiem , wiem 1 w nocy a ja chcę się przejść.
- Wszystko dla ciebie .- Wyszliśmy z domu .
-Nie poszłam do Liama . Byłam zbyt tym wszystkim przejęta . Nie wiem jakim cudem ale w jednej chwili moje uczucia to niego znikły .- Boże . Z jednej strony to źle bo Liam czuje coś do Nat . A z drugiej byłem uradowany bo mogłem jej wyjawić wszystko co do niej czuje .Usiedliśmy na jakiejś ławce . Nat opowiadała o swoim dzieciństwie . O swoich wspomnieniach z polski . I o tym , że tak bardzo tęskni za swoimi znajomymi .



Rozdział 3

                                                                  Oczami Alex

Gdy Natalka wyszła z tym .. no... tym .... Karolem. Chłopcy szeptali sobie coś na ucho. Wywróciłam oczami i usiadłam z powrotem na kanapę (salon) Gdy film się skończył chłopcy zrobili popcorn. 3 miski. 2
dla Nialla , a reszta dla nas. 1 miska na 3 osoby?  Rozmawialiśmy i śmialiśmy się. Jełopy wymyśliły grę
w butelkę. Zgodziłam się.
- Ale tylko pod warunkiem gdy ja kręcę pierwsza.
- Nooo oookkkk - powiedzieli chórkiem.
Usiedliśmy w kółku i zakręciłam. Wypadło na Nialla.
- Młahahahahahhahaaa - zaśmiałam się złowieszczo- Prawda czy wyzwanie??
- Prawda - odpowiedział.
- Hmm..kto ładniejszy ja czy Natalka?
- Ty! - krzyknął Louis ale się opamiętał się i zarumienił. Udawałam że nic nie słyszałam ale i tak czułam że moje policzki robią się czerwone.
- No.. yyy.. Natala . Dobra teraz ja - powiedział.
W tym momencie do salonu wpadła zapłakana Tala.
- Kochana co się stało? - zapytałam zaskoczona.
- Kkkkkkk..- jąkała .
- Karol? - spytałam . Ona tylko kiwneła głową. Zaprowadziłam ją do jej pokoju i wróciłam na dół.
- Ej chłopaki nie to że was wyganiam ale no sami widzieliście. Rano napiszę wam co z nią.
- Spoko. Tylko ja nie mam twojego numeru.- powiedział Lou.
- Daj telefon - powiedziałam po czym dałam mu mój . Wpisałam mój numer.
- Fajna tapeta - powiedział . No tak na tapecie miałam mały mix - Gorija, Stone Sour , Heartist , Justina Biebera i The All-American Rejects . No dobra może nie taki mały ale fajny .
- Czekaj zorbie sobie z tobą zdjęcie i będę lansił się na mieście tapetą - powiedział.
- No dobra ..- jaki debil ! Dobrze , że Natalka nauczyła mnie panować nad emocjami bo inaczej tak bym go 
urządziła że jego własna matka go nie pozna. Zrobiłam o co mnie prosił i pożegnałam się z resztą. 
Postanowiłam że dzisiaj będę spać z Natalą  . Weszłam do pokoju . 
Wciąż siedziała na łóżku i płakała. Pomyślałam że będzie jej miło jak pożyczę jej Wincenta (zdj Wincenta).
Więc cofnełam się to swojego pokoju i Wzięłam misia. 

                                                           Oczami Natalii
                                                        Godzine wcześniej
Gdy wyszliśmy z restauracji Karol zaproponował spacer. Było naprawdę super. Przechadzaliśmy się parkiem. 
Rozmawialiśmy śmialiśmy się.Gdy zrobiło się zimno postanowiliśmy wrócić. Pod moim domem wysiedliśmy
 z samochodu. I jeszcze rozmawialiśmy. Po chwili przyszła jakaś dziewczyna i przywaliła mi z liścia. 
Tylko czemu ? 
- Boże ! Jak ja mogłam z Tobą być .- Powiedziała nieznajoma dziewczyna .
- Karol powiedz , że to nie prawda . - Tak strasznie mi na nim zależało . Myślałam , że będzie to coś 
poważniejszego . Czułam się oszukana . Już chciałam uciekać ale Karol złapał mnie za nadgarstek .
- Czekaj ! Wszystko Ci wytłumaczę . - Wyrwałam się i pobiegłam do domu . Na moje nieszczęście zaczął 
padać deszcz , a biegiem zostało mi jeszcze 10 minut . Czas dłużył się i dłużył . Nareszcie! Byłam już na miejscu . 
Wbiegłam do domu z płaczem ...